torebki

czwartek, 25 kwietnia 2013

Przy okazji zabawy farbkami oraz fascynacją głupawymi obrazkami typu "keep calm"  postanowiłam uszyć prostą torbę na wino, która może się przydać podczas ładnej pogody i wieczoru na plaży.

keep calm and drink wine

środa, 24 kwietnia 2013

Tak jak obiecałam, zasiadłam do maszyn i bruuum. Powstała torba na zakupy. Czarna, płócienna,ręcznie malowana. Taka jak chciałam, tylko napracowałam się tle, że żal mi w niej teraz tachać bułki czy mleko. Niedługo wybiorę się do biblioteki oddać książki, które wypożyczyłam dwa lata temu, może to będzie dobra okazja?

A Wy używacie płóciennych toreb, czy wolicie jednorazówki?

ręcznie malowana torba

środa, 17 kwietnia 2013

Ta torba powstała kiedy chodziłam jeszcze do liceum. Największą inspiracją była garść guzików znalezionych na plaży w Jastarni. Za materiał posłużyła harcerska kangurka przeciwdeszczowa. Materiał jest idealny do szycia torebek. Torba przeszła ze mną sporo kilometrów, odwiedziła kilka imprez i lansowała się wszędzie tam, gdzie bywała jej właścicielka. Darzę ją ogromnym sentymentem, dlatego pomimo faktu, że już jej nie używam, nie leży pod łóżkiem, tylko wisi dumnie na honorowym miejscu na torebkowym wieszaku. Jest dość mocno zużyta, dlatego próbowałam uszyć jej kopię, nawet ulepszoną, ale nie wyszła już tak fajnie i "podróbka" służyła mi ledwie chwilę.

torba włóczykija

torba włóczykija

torba włóczykija

09:26, ewolucjawkuchni , torebki
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 25 czerwca 2012

Okres najintensywniejszego szycia torebek przeżywałam w liceum. Ostatnio, jakieś 8 lat po tym wspaniałym, owocnym czasie znów wróciła ochota i zdecydowanie nie mogłam jej się oprzeć... Moich "licealnych" torebek już wprawdzie nie noszę, ale przy okazji wizyty u rodziców na pewno przetrząsnę szafę, zrobię zdjęcia starym wytworom i wrzucę na blog.

Moja ostatnia torebka powstała ze skóry ekologicznej, w przyjemnym brązowym kolorze. Podszewka została uszyta z płótna w biało-niebieskie paski. Udało mi się również kupić metalowy zamek. Kółka do mocowania paska wycięłam po prostu z innej starej torebki. Szycie skóry ekologicznej wcale nie jest przyjemne. Materiał ściąga się niesamowicie i marszczy... Trzeba dużo cierpliwości i przestawiania maszyny na inne ustawiania. Ale ostatecznie się udało, co widać na poniższych zdjęciach.

torebka

torebka

torebka

torebka

Polskie Blogi Handmade