poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Czarne płótno zostanie chyba moim ulubionym materiałem :)

Zawsze jak wkładam do torebki kanapkę, jabłko, jogurt i na dodatek łyżeczkę, muszę potem uprawiać intensywne poszukiwania czegoś do jedzenia w czarnej dziurze, w którą zamienia się moja torebka :) dodatkowo jeśli kanapka się lekko odwinie, a jogurt w którymś miejscu przedziurawi, to notes, portfel i 100 innych rzeczy są automatycznie brudne. Dlatego płócienna torba na śniadanko jest bardzo dobrym rozwiązaniem i oczywiście łatwo ją uszyć.

lunch bag

czwartek, 25 kwietnia 2013

Przy okazji zabawy farbkami oraz fascynacją głupawymi obrazkami typu "keep calm"  postanowiłam uszyć prostą torbę na wino, która może się przydać podczas ładnej pogody i wieczoru na plaży.

keep calm and drink wine

środa, 24 kwietnia 2013

Tak jak obiecałam, zasiadłam do maszyn i bruuum. Powstała torba na zakupy. Czarna, płócienna,ręcznie malowana. Taka jak chciałam, tylko napracowałam się tle, że żal mi w niej teraz tachać bułki czy mleko. Niedługo wybiorę się do biblioteki oddać książki, które wypożyczyłam dwa lata temu, może to będzie dobra okazja?

A Wy używacie płóciennych toreb, czy wolicie jednorazówki?

ręcznie malowana torba

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Ciekawa jestem, czy ktoś domyśla się, co powstanie z tego pomalowanego kawałka płótna...? czekajcie cierpliwie, jak tylko usiądę do maszyny, pokażę efekty :)

 

malowane płótno

środa, 17 kwietnia 2013

Ta torba powstała kiedy chodziłam jeszcze do liceum. Największą inspiracją była garść guzików znalezionych na plaży w Jastarni. Za materiał posłużyła harcerska kangurka przeciwdeszczowa. Materiał jest idealny do szycia torebek. Torba przeszła ze mną sporo kilometrów, odwiedziła kilka imprez i lansowała się wszędzie tam, gdzie bywała jej właścicielka. Darzę ją ogromnym sentymentem, dlatego pomimo faktu, że już jej nie używam, nie leży pod łóżkiem, tylko wisi dumnie na honorowym miejscu na torebkowym wieszaku. Jest dość mocno zużyta, dlatego próbowałam uszyć jej kopię, nawet ulepszoną, ale nie wyszła już tak fajnie i "podróbka" służyła mi ledwie chwilę.

torba włóczykija

torba włóczykija

torba włóczykija

09:26, ewolucjawkuchni , torebki
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 16 kwietnia 2013

Tak jak w tytule, dawno nic nie pisałam, ale to nie znaczy, że nie szyję :) mam nadzieję szybko nadrobić zaległości. Dziś prezentuję zieloną poduszkę z kotem o nieco fantazyjnym kształcie.

ręcznie malowana poduszka

Polskie Blogi Handmade